Gadżeciarski sklep internetowy w liczbach.
Konkurencja w tym biznesie w Polsce to obecnie około 15 sklepów internetowych. I mimo iż domowe budżety nie uwzględniają zakupów w takich sklepach, ich dochody ciągle rosną. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele.
Główny to taki, że Polacy kupują nietypowe gadżety na typowe i nietypowe okazje. A że często robią to na ostatnią chwilę i nie mają czasu na bieganie po sklepach, odwiedzają jakiś gadżeciarski
sklep internetowy i wybierają oryginalny artykuł oraz priorytetowy tryb dostawy.
Bo kto z nas nie słyszał o zegarze cofającym czas (jego wskazówki zamiast w prawo przesuwają się w lewo), portfelu Julesa (granego przez Samuela L. Jacksona w filmie Quentina Tarantino - Pulp Fiction) czy Echobocie - pluszowym robocie powtarzającym co jakiś czas nagrany przez jego właściciela komunikat. To tylko kilka oryginalnych upominków, które prezentuje gadżeciarski sklep internetowy działający na polskim rynku. Pomysł przyszedł do nas z Wielkiej Brytanii, ale dziwi fakt, że o ile na przykład sklepów z materiałami budowlanymi jest w sieci ok. 800, a z artykułami dla dzieci ok. 400, śmieszne gadżety oferuje obecnie jedynie ok. 15 sklepów. Dlaczego ta przepaść jest aż tak ogromna?
Otóż właściciel takiego sklepu internetowego sprzedający nietypowe przedmioty musi liczyć się z tym, że na start potrzebuje ok. 100 tys. złotych. Koszt strony internetowej wynosi ok. 5 do 20 tys., a czas jej wykonania ok. 2 miesięcy. Trzeba doliczyć jeszcze koszt wynajmu magazynu do przechowywania asortymentu, którego powierzchnia nie powinna być mniejsza jak ok. 200 mkw oraz zakupić towar do stacjonarnego sklepu, a to łącznie z wyposażeniem i czynszem będzie największy wydatek.
Mimo, że sklepy oferujące nietypowe artykuły to już bardzo duża konkurencja i można już mówić o nasyceniu rynku w tego rodzaju usługi, to jeszcze cztery lata temu w Polsce w zasadzie nie było tego typu sklepów. Przełomem były lata 2006 i 2007, kiedy to z kolebki gadżeciarzy (Wielkiej Brytanii) zaczęły docierać od nas informacje o oryginalnych pomysłach na prezenty.
Jak się okazało, na polskim rynku była
ogromna, niezagospodarowana
nisza, która czekała na pierwszych odważnych inwestorów. I tacy też się pojawili, otwierając coś na kształt brytyjskich projektów. Na bazie doświadczeń tych pierwszych, każdy kolejno powstający w Polsce
sklep internetowy stawiał na rzeczy w biznesie najważniejsze: czas i jakość obsługi. Okazało się to bardzo ważne, tym bardziej z racji tego, że ludzie kupujący prezenty zwykle robią to na ostatnią chwilę lub długo szukają czegoś odpowiedniego. Coraz rzadziej są to prezenty praktyczne, a to cieszy akurat właścicieli wszystkich gadżetowni. Bardzo ważne jest to, aby klient był zadowolony, a zamówienie zostało dostarczone mu jak najszybciej.
Miejscem przechowywania sklepowego towaru powinien być duży magazyn. Sprzedawca powinien unikać jak ognia sytuacji, w której klient zamawia towar z oferty i musi czekać kilka dni, zanim sklep go sprowadzi. Kwestia ujawniania dostępności artykułów, cen i kosztów dostaw jest bardzo istotna. Nietypowe gadżety nie należą bowiem do tanich towarów. Ich ceny wahają się od 50 do 100 złotych, czasem są także i droższe. Dlatego wszystko powinno być dla klienta jasne i czytelne.
Początki w tej branży łatwe nie są, ponieważ klienta można przyciągnąć tylko ciekawymi gadżetami, a te z kolei można zamawiać w większości za granicą. Jednym z najważniejszych warunków sukcesu w tym biznesie są producenci i dostawcy. Liczy się dobry kontakt z nimi, ponieważ w Polsce takich rzeczy się praktycznie nie produkuje.
Na koniec jeszcze dwie liczby. 200 - tyle co najmniej produktów trzeba mieć, aby
sklep internetowy zaczął w tej branży funkcjonować dobrze. A aby skutecznie konkurować dziś o klientów, przyda się ok. 400 pozycji w asortymencie. Tak mniej więcej przedstawia się gadżeciarski sklep w liczbach. Co do zawartości oferty, najlepiej przekonać się osobiście.